Hannah jest nastoletnią czarownicą mieszkającą, jakżeby inaczej, w Salem. Jest Wiedźmą Żywiołów, dzięki czemu może kontrolować powietrze, ogień, wodę oraz ziemię. Życie Hannah biegłoby swoim stałym torem, skupiałoby się nadal na pracy, opłakiwaniu utraconej miłości, spotkaniach sabatu oraz odblokowywaniu kolejnych umiejętności, gdyby nie tajemnicze wydarzenia, których początek miał miejsce w noc imprezy przy ognisku. Rytuał, zabite zwierzę, pentagram. W takim klimacie rozpoczynają się wydarzenia w tej rozchwytywanej przez wszystkich powieści.
![]() |
Co ja na to? Przyznam szczerze, że nie czytałam opisu zbyt uważnie, ponieważ byłam zaskoczona, iż główna bohaterka jest lesbijką. Nie zdarzyło mi się takie spotkanie w mojej czytelniczej karierze. Było to dla mnie bardzo ciekawe doświadczenie.
Powieść "Te wiedźmy nie płoną" Isabel Sterling jest historią nastoletniej wiedźmy, która nikomu nie może zdradzić swojego sekretu. Ktoś zaczyna atakować młode przedstawicielki sabatu, a jak to w takich powieściach bywa, młoda i gniewna Hannah rozpoczyna śledztwo. Akcja toczy się bardzo szybko, wydarzenie goni wydarzenie. Świat przedstawiony jest pobieżnie, nie ma jakiejś głębszej historii sabatu, czegoś, co zapadłoby człowiekowi szczególnie w pamięć. Jak dla mnie jest tutaj za mało fantastyki, za dużo miłosnych rozterek głównej bohaterki. Akcji jest w sam raz, przez chwilę poczułam się nawet jak w thrillerze czy jakimś kryminale. Książka od pierwszych stron wciąga i nie można jej zarzucić, że czyta się źle. Możliwe, ze nie podobała mi się tak bardzo jak innym, ponieważ mam już swoje lata i sporo tego typu powieści za sobą. Niemniej, jeśli pojawi się kolejna część, to sięgnę, ponieważ była to przystępna rozrywka na kilka wieczorów😊
Szkoda, że fantastyczna powłoka tego świata stanowi bardziej tło! I nie tylko ty uległaś takiemu zaciemnieniu, ja do teraz nie wiedziałam o głównej bohaterce, chociaż o książce pisze dookoła wiele osób XD
OdpowiedzUsuńBardzo interesująca powieść i twoja recenzja tez interesująca
OdpowiedzUsuńMój blog
To nie jest mój gatunek czytelniczy, więc nie planuję sięgać po tę książkę. 😊
OdpowiedzUsuńTak, czekałam na jakąś recenzję tej książki! Sama miałam na nią ochotę, ale trochę się bałam i widzę, że słusznie. Te romanse kompletnie mnie nie pociągają i chyba odpuszczę sobie tę pozycję na dobre...
OdpowiedzUsuńDobrze, że chociaż akcji jest sporo! :D
OdpowiedzUsuńWydaje mi się całkiem fajna :)
OdpowiedzUsuńMasa pozytywnych komentarzy na booktubie sprawiła, że naprawdę oczekiwałam czegoś WOW po tej lekturze, przez co zawiodłam się. Również uważam, że za dużo tu miłości, a za mało akcji.
OdpowiedzUsuńOkładka świetna, ale książka nie dla mnie
OdpowiedzUsuńPrzemysle to :) A nuz mnie przekona. Mnie sie bardzo podobala Ksiega czarownic, autorki nie moge sobie przypomniec. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń