poniedziałek, 2 grudnia 2019

HORYZONT | JAKUB MAŁECKI

Witajcie, kochani! Przychodzę dziś do Was z recenzją „Horyzontu” Jakuba Małeckiego. Uprzedzam, że jest to opinia pisana zaraz po przeczytaniu, pod wpływem ogromnych emocji, ale może właśnie takie są najlepsze?

„Horyzont” jest pierwszą powieścią autora, po jaką miałam okazję sięgnąć. Nieraz zastanawiałam się, jakie są książki tego pisarza, skoro ludzie tak bardzo je zachwalają, co w nich widzą, ale dopiero wygrana w konkursie @kryminalnatalerzu dała mi możliwość zapoznania się z twórczością Jakuba Małeckiego.

Na początku przyznam, że miałam już do czynienia z literaturą piękną, pisaną w podobnym stylu do Jakuba Małeckiego, ale zawsze bałam się je recenzować, gdyż nie wiedziałam, czy zrobię to dobrze. W tym przypadku też tego nie wiem, ale mam nadzieję, że podołam. Zresztą – nie chcę tej powieści rozkładać na części pierwsze, chcę Was do niej zachęcić. Tylko tyle i aż tyle.

Mój instagram
Przechodząc do samej powieści – „Horyzont” to historia dwójki bohaterów. Maniek i Zuza mieszkają w jednym bloku, drzwi w drzwi, na warszawskim Mokotowie. Maniek, czyli Mariusz Małecki, to emerytowany żołnierz, który powrócił z Afganistanu z ogromnym bagażem doświadczeń, żółwiem oraz zespołem stresu pourazowego. Obecnie próbuje napisać książkę o swoich przeżyciach, która ma podziałać na niego terapeutycznie, jednak mężczyzna nie może wydobyć z siebie ani jednego słowa. Zuza jest młodą kobietą, która straciła matkę i podejmuje próbę usamodzielnienia się. Czuwa nad chorą babcią, która coraz częściej oddala się myślami od rzeczywistości, a przy okazji próbuje odkryć rodzinną tajemnicę, na która natknęła się zupełnie niespodziewanie. Zuza i Maniek to dwie bardzo rożne osoby, nic ich nie powinno łączyć, a jednak scala ich więcej, niż nam się wydaje.

„Horyzont” złapał mnie za serce, rozkochał, w międzyczasie je ranił, żeby na koniec podeptać je ciężkimi, żołnierskimi buciorami w rytm mojego głośnego szlochu. To jedno zdanie powinno wystarczyć jako moja rekomendacja. Ale ja chcę Wam powiedzieć jeszcze coś. Ta książka jest cholernie dobra, ot co! Wiecie co przede wszystkim w niej znajdziecie? Emocje! Emocje wszelkiego rodzaju. Znajdziecie tu przede wszystkim smutek, strach, bezradność emerytowanego sapera, który nie potrafi pogodzić się z wieloma wydarzeniami ze swojego życia, który skrywa poważną, wstydliwą tajemnicę, którego po nocach dręczą koszmary. Jest tutaj mnóstwo przemyśleń, próba odszukania samego siebie, ułożenia sobie życia w nowym świecie, w którym nikt tak naprawdę nie zrozumie żołnierza wracającego z misji. W „Horyzoncie” przeczytacie o odkrywaniu rodzinnej tajemnicy, która może zaważyć na życiu młodej kobiety, o próbie samobójczej, o walce z własnymi demonami, o konsekwencjach nieprzemyślanych decyzji, o ratowaniu własnego życia, o podążaniu za miłością wbrew wszystkiemu. Znajdziecie tutaj to wszystko wraz z niewielką dozą humoru i zapewniam – będziecie płakać, tak samo jak ja płakałam, czytając kilka ostatnich rozdziałów.

Kochani, przedstawiam Wam „Horyzont” – książkę, która jest największym dylematem czytelnika, książkę, która jest tak dobra, że chciałoby się jak najszybciej poznać zakończenie i jednocześnie chciałoby się czytać ją jak najdłużej, książkę która skłania do przemyśleń i to nie byle jakich, książkę, która wyciska łzy! Kochani „Horyzont” to najlepsze książkę, jaką przeczytałam w tym roku!

Wpadajcie na www.czytampierwszy.pl !

14 komentarzy:

  1. Niedawno skończyłam słuchać „Nikt nie idzie” tego autora i chyba przez to, że w pewnym momencie trochę odleciałam, nie do końca załapałam, o co tam chodziło. Ale przyznać muszę, że Małecki pisze dobrze, jeszcze kiedyś po coś sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie Małecki to taki autor, którego słuchać się nie powinno, bo podczas słuchania człowiek właśnie często odlatuje, natomiast przy czytaniu jest bardziej skupiony :) następnym razem polecam sięgnąć po książkę, a na pewno nie pożałujesz :)

      Usuń
  2. Podpisuje się pod tą recenzją rękami i nogami. "Horyzont" jest genialny. Jest arcydziełem. U mnie również najlepsza spośród ponad 130 książek, jakie przeczytałam w tym roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie najlepsza spośród ledwie 40 książek, ale to głównie dzięki Tobie i tej mojej wygranej sięgnęłam po tę powieść. Twoja recenzja była tak zachęcająca, że nie mogłam odpuścić i cieszę się, że "Horyzont" pojawił się na mojej czytelniczej drodze :)

      Usuń
  3. Twórczość autora jeszcze przede mną, ale wszystko wskazuje na to, że zacznę właśnie od tej książki. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam bardzo sięgnąć po "Horyzont", zapewniam, że nie będziesz żałować! :)

      Usuń
  4. Bardzo zachęcająco :) Mam ją w planach. Gratuluję wygranej! 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Taki miałam plan - zachęcić, jeśli mi się udało to bardzo się cieszę :) warto przeczytać!

      Usuń
  5. Mam ją w planach od czasu jej premiery. Cieszę się, że aż tak Ci się podobała.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie leć i czytaj! Nie zwlekaj, bo jest to cudowna powieść!

      Usuń
  6. Po takiej recenzji bez obaw po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dużo dobrego czytałam o książkach tego pana :D "Horyzont" czeka w kolejce ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Każda z recenzji tej ksiązki czymś mnie intryguje.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Z e-BOOKIEM POD RĘKĘ , Blogger