sobota, 11 stycznia 2020

TATUAŻYSTA Z AUSCHWITZ | HEATHER MORRIS


„Tatuażysta z Auschwitz” to książka non stop przewijająca się na Instagramie. Z racji tego, że pojawiła się na portalu CzytamPierwszy.pl sama postanowiłam po nią sięgnąć i sprawdzić historię w niej zawartą.

Mój Instagram

Do obozu koncentracyjnego Auchwitz w 1942 roku trafia, pochodzący ze Słowacji Lale Sokołow. Po pierwszych ciężkich dniach, w których cudem uszedł z życiem, zostaje pomocnikiem tatuażysty, a później głównym tatuażystą w obozie. Zajmuje się tatuowaniem numerów więźniom, ciągle przybywającym do obozu. Początkowo są to sami mężczyźni, z czasem jednak do Auschwitz zaczynają przyjeżdżać transporty z kobietami, ludźmi starszymi oraz dziećmi. Pewnego dnia w kolejce do tatuażysty staje młoda kobieta, w której Lale zakochuje się od pierwszego wejrzenia i postanawia przeżyć oraz wyciągnąć ukochaną z piekła, w którym oboje się znaleźli.

„Tatuażysta z Auschwitz” jest bardzo smutną, a przy okazji bardzo piękną historią miłości, która rodzi się wśród bólu, cierpienia, strachu, wśród wojny, wrogów, ciągłej walki o życie. Początkowo jednak nie czytało mi się dobrze tej książki, nie do końca mogłam się wgryźć w losy bohaterów. Końcówka bardzo mnie wzruszyła, bo kto by pomyślał, że tej parze uda się przeżyć piekło i ostatecznie wyzwolić się i spędzić resztę życia razem.

Patrząc na całą historię nie rozumiem do końca tak wielkiego fenomenu tej powieści. Myślę, że historia Lalego i Gity nie pozostanie we mnie zbyt długo. Dużo bardziej wryła się we mnie powieść „Matki i córki” Ałbeny Grabowskiej, w której jedna z bohaterek również przebywała w obozie koncentracyjnym i to jej losy wstrząsnęły mną głęboko, choć prawdopodobnie jest to fikcyjna historia.

Nie jest to jednak powieść niewarta poznania. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć i zapoznać się z losami ludzi żyjących prawie 100 lat temu, przeżywających katusze, broniących własnego życia i potrafiących kochać!

Książkę odebrałem/odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy (czytampierwszy.pl)

7 komentarzy:

  1. Bardzo cenią sobie literaturę obozową, więc na pewno będę czytała tę książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja miałam przyjemność ją przeczytać w grudniu. Moją recenzję możesz przeczytać u mnie na blogu.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie czytałam jej jeszcze, ale od dawna mam ją w planach. Nie każda książka musi z nami zostać na dłużej, a w przypadku literatury obozowej tak zazwyczaj jest, więc to może trochę świadczyć o tej książce. Samą historię planuję poznać.


    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś czytałam sporo książek o tej tematyce, ale potem zaczęły mi się śnić koszmary i nie mogłam spać. Musiałam odpuścić... :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tę książkę na półce, czeka ona na swoją kolej już ponad rok, ale jakoś nie mam chęci, żeby się za nią zabrać... Zwłaszcza, po tych mieszanych odczuciach innych czytelników ;). Może w tym roku mi się uda za nią zabrać i sprawdzę, czy mam podobne odczucia ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kamień z serca. Nie planuję czytać tej powieści, bo klimaty tak odległe od moich, jak tylko się da, a wszyscy wychwalają ją pod niebiosa. I zaczynałam się wahać i mieć wyrzuty sumienia, że nie czytam tak świetnej opowieści i wtedy Ty ratujesz mnie stwierdzeniem, że nie rozumiesz jej fenomenu. Czyli jednak nie będę się musiała katować nieinteresującą mnie powieścią :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Raczej nie czytam książek o takiej tematyce, ale widzę, że na rynku wydawniczym pojawia się ich coraz więcej. Bardzo dobrze. Dlatego na pewno w przyszłości zapoznam się z lekturami obozowymi :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Z e-BOOKIEM POD RĘKĘ , Blogger